To nie moja wina

To nie moja wina. A może jednak moja?Kto uczynił mnie sędzią nad ludźmi, żebym wyrokował nad ich zbawieniem?Skąd mam pewność, że ten grzesznik jest moim bratem, a tamten już nie?Jaka moc wynosi mnie ponad innych, że tak odważnie oceniam czyjeś szanse na nawrócenie?Ile dusz już za życia posłałem do piekła? Czasami wystarczy tylko usiąść i … Czytaj dalej To nie moja wina

Jestem katolikiem, ale…

Niniejszy wpis dedykowany jest przede wszystkim dla osób, które deklarują swoją przynależność do Kościoła katolickiego. Nie próbuję tutaj podejmować polemiki z odbiorcami, którzy wyznają zupełnie odmienny system wartości, budowany w innej wspólnocie religijnej, bądź przy jej braku. Chciałbym jedynie przedstawić swój punkt widzenia na pewne delikatne niekiedy kwestie, które niestety w rzymskim katolicyzmie bywają wypaczane. … Czytaj dalej Jestem katolikiem, ale…

Biblijne ulotki, czyli o szacunku do Słowa rozprawa krótka

Będąc ostatnio w jednej z cieszyńskich świątyń natrafiliśmy z żoną na pewien detal, który pobudził mnie do refleksji. Podskórnie drapiąca sprawa nie dawała mi spokoju, zatem postanowiłem o niej napisać niedługi artykuł, mając nadzieję przynajmniej na dyskusję, bądź chociaż małą wymianę zdań. Sprawa dotyczy Słowa, które chce przekazać nam Pan, a które swój sposób dotarcia … Czytaj dalej Biblijne ulotki, czyli o szacunku do Słowa rozprawa krótka

Przypowieść o dwóch synach marnotrawnych

Dawno tutaj nie pisałem. Czasem tak bywa, że pewne wątki wymagają dłuższego przemyślenia i bardziej dokładnego przygotowania, ale wcale nie oznacza to, że chcę napisać dużo. Poniższy fragment Ewangelii chciałem poddać interpretacji dokładnie dwa miesiące temu, jednak uważam, iż jest on wiecznie aktualny, stąd z radością najpierw zachęcam do jego lektury. W owym czasie przybliżali … Czytaj dalej Przypowieść o dwóch synach marnotrawnych

Gdzie jest Bóg?

Horror wojny na Ukrainie wgryza się w nasze życie coraz bardziej, wpływając na nasze postrzeganie ludzi, świata i... Boga. Natrafiłem dziś rano na informację o antywojennej manifestacji we Lwowie, która polegała na wystawieniu w jednym miejscu całego mnóstwa pustych wózków dziecięcych, które upamiętnić mają ponad setkę zabitych w trwającym konflikcie dzieci. To przerażająca statystyka. W … Czytaj dalej Gdzie jest Bóg?

To takie oczywiste?

We fragmencie z Księgi Proroka Izajasza czytamy dzisiaj o kwestii wydawałoby się oczywistej - nie tylko z perspektywy chrześcijanina, ale każdego człowieka świadomego mechanizmów przyrody. Tak mówi Pan Bóg:«Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie … Czytaj dalej To takie oczywiste?

Zbyt zapracowani dla Boga

Dzisiejszy fragment Ewangelii nawiązuje do biblijnego zdarzenia, które opisywałem już na tym blogu ponad rok temu, jednak z ogromną przyjemnością wracam do niego. Przyczyna jest bardzo prosta - to na wskroś bardzo życiowa scena, która aktualna jest bez względu na czasy. Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za … Czytaj dalej Zbyt zapracowani dla Boga

Wiara to poświęcenie

Dzisiejszy fragment Ewangelii to wskazanie prawdziwej drogi i celu życia chrześcijanina. Przynależność do Kościoła od samego początku była bardzo trudna i wiązała się z wieloma wyrzeczeniami oraz trudnościami - czy są one obecne i dzisiaj? Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się … Czytaj dalej Wiara to poświęcenie

Czy coś widzisz?

Zdumiewające jest bogactwo treści dzisiejszego fragmentu Ewangelii, ponieważ dotyka naszej religijności i wiary na różnych poziomach. Czasem potrzebujemy w naszym życiu cudownego uzdrowienia, jednak to nie musi wyglądać wcale tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i … Czytaj dalej Czy coś widzisz?

Bądź moją Walentynką

Dzisiaj pozwolę sobie na odrobinę prywatnej historii, która - jak mam nadzieję - może kogoś pobudzić do przemyśleń. Pochodzę z Bierunia, niedużego miasta na Górnym Śląsku, gdzie w bardzo specyficzny sposób obchodzimy Walentynki. Dla wielu jest to dzień liścików, pocałunków i randek - tych u nas oczywiście nie brakuje, ponieważ święto zakochanych jest dla nas … Czytaj dalej Bądź moją Walentynką